Ognisko w Żorach – Parafia ap. św. Filipa i Jakuba, ul. Garncarska 16

Parafia
Spotkania odbywają się w salce za kościołem raz w miesiącu, w ostatnią sobotę każdego miesiąca o godz. 16.00. O godz. 18.00 odprawiana jest Msza Św. w intencji ratowania małżeństw, okazja do adoracji Najświętszego Sakramentu, oraz skorzystania z sakramentu pokuty. Spotkania prowadzi psycholog s. Małgorzata Skonieczek SDS, opiekę duszpasterską sprawuje ks. Henryk Skorupa - Diecezjalny Duszpasterz WTM Sychar. Parafia pw. Św. Ap. Filipa i Jakuba >> Archidiecezjalne Duszpasterstwo Rodzin >>

W lutowym spotkaniu Ogniska udział wzięło 21 osób w tym 3 małżeństwa, siostra Małgorzata oraz ksiądz Henryk.
Spotkanie rozpoczeliśmy od modlitwy przed Najświętszym Sakramentem, a następnie przeszliśmy do salki obok Kościoła.

Pierwszą część spotkania poprowadziła siostra Małgorzata kontynuując temat „Przemoc domowa”.
W przemocy mamy krzywdziciela i ofiarę.
Aby wyjść z roli ofiary trzeba się zastanowić nad lękiem. Ofiara przeżywa lęk, koncentruje się na lęku, pozwala, aby ten lęk rządził, dominował. Koncentruje się na lęku, a nie na celu, który chce osiągnąć, czyli koncentruje się na uczuciach.
Lęk – jesteśmy w jakimś zagrożeniu, w niebezpieczeństwie, możemy coś utracić.
Dopiero po uspokojeniu się włącza się analiza, przemyślenia.
Ofiara nie mówi o tym, co się dzieje, gdyż pojawia się wstyd – lęk, złość, smutek, przerażenie, zaniepokojenie. Wstyd dotyka naszej słabości – lęk przed oceną, co sobie ktoś o nas pomyśli.
Ofiara boi się pokazania, że jej związek nie jest taki cudowny jak by chciała, aby był widoczny na zewnątrz.
Gdy przemoc przedłuża się w czasie, tych trudnych emocji jest coraz więcej i pojawia się depresja lub agresja.
Depresja – brak siły psychicznej, poczucie zaniżonej wartości, złe myślenie o sobie (jestem do niczego), niedbanie o siebie, myśli samobójcze.
Agresja – lęk zmienia się w złość (ze strachu atakujemy), niewypowiedziana złość, zepchnięta na dół
Obydwie te skrajności są nieprawidłowe.
Aby wyjść z roli ofiary, z izolacji musimy zacząć mówić o sytuacji, trzeba pokonać lęk. Nie można koncentrować się na swoim lęku, tylko na celu. Z lęku mogę coś zrobić i ze złości mogę coś zrobić. Decyzja, a nie oczekiwanie, że lęk minie. Decyzja zachodzi w głowie. Działać pomimo lęku i pomimo strachu i wtedy jest możliwość o zadbanie o siebie. Nie da się zmienić drugiej osoby. Trzeba uznać swoją ograniczoność i moc zmiany swojej sytuacji życiowej. Działać pomimo lęku.
Roli ofiary nie możemy wykorzystywać do cierpiętnictwa. Krzyż grzechu i cierpiętnictwo nie są od Boga, są wynikiem naszych decyzji.
Krzyż – kiedy w wyniku relacji, środowiska, choroby cierpimy – możemy ofiarować Jezusowi.
Żeby wyjść z roli ofiary, musimy sobie przebaczyć. Przebaczenie to proces, nie dokonuje się w kilka minut, proces wychodzenia z lęku poprzez złość, smutek.
Jeśli chcę naprawić relacje z kimś, to musi zajść zmiana we mnie. Każdą sytuację muszę przeżyć w sobie na nowo, żeby dokonało się przebaczenie – smutek, złość, lęk, płacz (coś mnie zraniło). Żeby płakać trzeba byc człowiekiem silnym.
Do przebaczenia nie potrzebujemy drugiej osoby. Drugiej osoby potrzebujemy do pojednania.
Może być taka sytuacja, że druga osoba nie chce pojednania lub ja przebaczyłam, ale nie chce mieć z tą osobą nic wspólnego (bronię samą siebie), wtedy pojednanie nie jest możliwe, a przebaczenie – tak.

O godzinie 18:00 odprawiona została Msza Święta w intencji małżeństw znajdujących się w kryzysie, a szczególnie należących do wTM Sychar.

Po Mszy Św. spotkanie poprowadził ks.Henryk. Przy akompaniamencie gitary śpiewaliśmy pieśni Wielkopostne. Ks.Henryk polecił nam książki:

  •  „Wartość człowieka” ks.Krzysztof Grzywocz

Kiedy świat mówi do nas, że „jesteśmy coś warci”, dotyka w nas jednej z najgłębszych potrzeb, ale kiedy stawia warunek „jeśli”, głęboko rani w nas tę potrzebę. Nieraz nie jesteśmy tego świadomi. Dlatego pozwalamy się ranić. Gonimy za tym, by świat nas dowartościował. Sądzimy, że musimy się rozprawić z mnóstwem podyktowanych nam „jeśli”: aby się liczyć, aby być cenionym, aby nie wypaść z gry. Tak bardzo ulegamy mnożącym się „jeśli”, że przestajemy żyć własnym życiem. Żyjemy na życzenie innych, w „gorsecie” ludzkich oczekiwań. Zgadzamy się być „tablicą” do zapisywania oczekiwań pod naszym adresem czy opinii o nas. I tak powoli ulegamy przekonaniu, że na wartość trzeba sobie zapracować, zasłużyć, a nawet ją kupić. Zapominamy o jednej z fundamentalnych i niezaprzeczalnych prawd o naszym życiu: że wartość po prostu się ma.
Jesteśmy wartościowi w oczach Boga. On mówi do nas po imieniu.
„Człowiek jest więcej wart ze względu na to kim jest, a nie na to, co posiada”
Robiąc znak krzyża wodą święconą mówmy: „Jestem Twoją córką/ Twoim synem umiłowanym”.
W samotności pogłębia się nasz zmysł duchowy.

  • -„Ból krzywdy, radość przebaczenia” Józef Augustyn SJ

Któż z nas nie doświadczył bólu krzywdy z powodu niesprawiedliwego potraktowania przez bliźnich w domu rodzinnym, w szkole, na studiach, w miejscu pracy, przy konfesjonale, na ulicy i w innych sytuacjach życiowych, które trudno tutaj wyliczyć? Krzywda nie musi nas jednak niszczyć. Traci ona swoją destrukcyjną moc, jeżeli wraz z Jezusem ofiarujemy ją Ojcu. To Chrystus daje nam bowiem odwagę i radość przebaczenia, kiedy razem z Nim modlimy się za naszych krzywdzicieli: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. Ale bliźni, których my skrzywdziliśmy, zanoszą w naszej intencji tę samą modlitwę.
Spis treści: I. Krzywda jest zawsze bolesna (29’57″) – Skrzywdzenia w okresie dzieciństwa – Dlaczego ludzie krzywdzą siebie? – Źródła przebaczenia i pojednania II. Sztuka stawiania czoła cierpieniu (27’14″) – Krzywda i cierpienie – Sztuczne uzdrawianie w poczuciu krzywdy – Koncentracja w krzywdzie i cierpieniu III. Uczucia towarzyszące skrzywdzeniu (25’56″) – Opowiedzieć o swojej krzywdzie – Rozżalenie i gniew – Ból skrzywdzenia nie jest wieczny IV. Proces uzdrowienia z poczucia krzywdy (29’50″) – Medytacja Słowa Bożego – Gorąca modlitwa i łaska pocieszenia – Wewnętrzne uleczenie z poczucia krzywdy V. Od przebaczenia do pojednania (31’27″) – Wziąć odpowiedzialność za wyrządzoną krzywdę – Odporność na kolejne zranienia – Leczenie z poczucia krzywdy szkołą miłości VI. Panie, ile razy mam przebaczyć? (21’26″) – Ile razy mam przebaczyć? – Dwóch dłużników – Przebaczmy tym, którzy nas o to proszą!

Dziękujemy wszystkim za obecność i zapraszamy na kolejne spotkanie.

Kronika
Stowarzyszenie OPP
program do pit - darmowy